Blog z moimi lalkami, wróżkami i innymi wytworami

piątek, 30 listopada 2012

Lalki

Lalki. Ze wzoru tildowego.



Nie zawsze bujna czupryna jest wygodna





Fatalne zdjęcia. Na szybko, wieczorem.
Acha, wzór już nie tildowy.





 Filcowe paputki. Gdzieś zapodziała się czerwona torebka.
 Oczywiście, wszystkie lalki do  rozbierania.




Króliczki

Oczywiście, były też  tildowe króliczki.


Mniej i bardziej udane  egzemplarze.























Szyje się je bardzo wdzięcznie.
Ten był niesamowicie energetyczny.




















Bardzo ładnie wyglądają  króliki z kolorowymi uszami.








Ponieważ króliczki miały służyć dzieciom, wszystkie były całkowicie "do przebierania".

Tilda

No to skoro własne projekty są takie nieudolne, to może jednak sięgnąć po sprawdzone ?
Tilda.
Nie zabrakło atlasów, tiuli  i koralików.







Włosy z czesanki, subtelne perełki....








Ale czegoś brakuje. Jednak Tildy nie .
Napatrzyłam się kiedyś na Tildy. Pomysł bardzo mi się spodobał, tym bardziej, że zbliżały się uroczystości  znajomych dziewczynek. Szybciutko coś narysowałam, nie do końca proporcjonalnie - bo łapki wyszły za długie -  i uszyłam.
I tak powstała Emilka i jej koleżanka.