czwartek, 8 stycznia 2015

Okładki na kalendarz

Mój tegoroczny kalendarz  się jeszcze swojej okładki nie doczekał. Za to inne tak.

Sprecyzowano wymagania - kwiatki, przeze mnie zwane łubinami, owady i ciemnozielone tło. Powstało kilka okładek do wyboru.


 Zielony sztruks nie był może najwdzięczniejszym materiałem do haftowania, ale zapewnia okładkom stabilność i mięsistość.



Haft wstążeczkowy całkiem nieźle znosi nieprzyjazne środowisko damskiej torebki. Moja poprzednia okładka posłużyła trzy lata i nadal wygląda nieźle (nie, to nie ta poniżej).



I dodatek - kosmetyczka. Maiły na niej być czerwone  różyczki z drobinkami złota :)




Bardzo Wam dziękuje za wszystkie miłe  komentarze pod  złotą i srebrną sukienką Karolci na kolorową  zabawę Danusi. Tak, będzie ciąg dalszy. Mała Krawcowa Karolcia jest przecież tak pracowita, że nagroda na końcu bajki się jej należy, nieprawdaż ?




Prześlij komentarz