poniedziałek, 19 września 2016

Tak romantycznie...

Bo śluby zawsze są takie romantyczne :)  Co prawda nie mogłam się stawić osobiście, ale kto kartkę zabroni zrobić ?


 Ponieważ kartka była dość mocno "puchata" musiałam na szybko wymyślić opakowanie.  Na szybciutko komplet wygladał tak

 a tak po spakowaniu.

A ponieważ mam problem w prezentowaniu jednej pracy, a pozostałe ciągle czekają na wykończenie, to mogę pokazać, co powstało w tak zwanym "międzyczasie".  

          Przy porządkach  znalazły się stare hafty . Myślę, że wiele osób, zaczynających haft krzyżykowy sięga po grafiki Ty Wilsona. Są bardzo wdzięczne w haftowaniu, pieknie wygladają i nadają się na prezenty :) 
Kilkakrotnie zamiast kartki z okazji ślubu podarowałam wyhaftowany obrazek  z parą tego  autora.
           Te może by się nadawały, gdyby nie to, że źle policzyłam i hafty miały bardzo mało miejsca przy krawędziach. 






 

 No to mam bardzo romantyczne poszewki na jaśki. A że nie dopilnowałam przy prasowaniu, to na zdjęciach widać krzywulce. Na szczęście wypełnienie je wyprostowało :)

Dziękuję Wam za wszsytkie miłe komentarze i odwiedziny.
I żeczę ciepłego września :)
Prześlij komentarz