Blog z moimi lalkami, wróżkami i innymi wytworami

poniedziałek, 19 września 2016

Tak romantycznie...

Bo śluby zawsze są takie romantyczne :)  Co prawda nie mogłam się stawić osobiście, ale kto kartkę zabroni zrobić ?


 Ponieważ kartka była dość mocno "puchata" musiałam na szybko wymyślić opakowanie.  Na szybciutko komplet wygladał tak

 a tak po spakowaniu.

A ponieważ mam problem w prezentowaniu jednej pracy, a pozostałe ciągle czekają na wykończenie, to mogę pokazać, co powstało w tak zwanym "międzyczasie".  

          Przy porządkach  znalazły się stare hafty . Myślę, że wiele osób, zaczynających haft krzyżykowy sięga po grafiki Ty Wilsona. Są bardzo wdzięczne w haftowaniu, pieknie wygladają i nadają się na prezenty :) 
Kilkakrotnie zamiast kartki z okazji ślubu podarowałam wyhaftowany obrazek  z parą tego  autora.
           Te może by się nadawały, gdyby nie to, że źle policzyłam i hafty miały bardzo mało miejsca przy krawędziach. 






 

 No to mam bardzo romantyczne poszewki na jaśki. A że nie dopilnowałam przy prasowaniu, to na zdjęciach widać krzywulce. Na szczęście wypełnienie je wyprostowało :)

Dziękuję Wam za wszsytkie miłe komentarze i odwiedziny.
I żeczę ciepłego września :)

14 komentarzy:

  1. Piękna kartka! hafciki super! pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale śliczna kartka, różyczki bardzo mi się podobają :) Hafciki również bardzo fajne, miłego tygodnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Madziu karteczka ,łącznie z pudełkiem wyszła ślicznie.Nie ma to jak karteczka własnej roboty.Podusie z haftami są przeurocze i pasują do wielu wnętrz.
    Pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  4. kartka śliczna i bardzo elegancka:)
    ale hafty wymiatają:)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. Karteczka piękna! Niebieskie różyczki są fantastyczne! Lubię hafty Wilsona, są proste, schematyczne, a jakże wymowne.
    Pozdrawiam Madziu:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiękna kartka, cudowna i prześliczne kwiatuszki. A hafty są urocze i ja tam żadnej krzywości nie widzę, bo to przecież rękodzieło, a nie idealna maszynowa robota :-) Pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak ładnie kwiatuszki Ci wyszły. Taka zdolna jestem, że nie potrafię ich zwijać. Kartka jest śliczna. Grafiki Ty Wilsona znam z przeróbek na haft matematyczny, ale sama ich nie haftowałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Super karteczka i świetne doń opakowanie.
    Hafciki co z tego, że z dawien dawna, teraz mają swoje pięć minut i znalazły godne zastosowanie w poszeweczkach na jaśki, których nigdy za dużo, a wymowne wzorki Ty Wilsona zawsze są w modzie.)

    OdpowiedzUsuń
  9. Karteczka cudna!!! Świetny pomysł, żeby hafciki do poszewkach wykorzystać:) Śliczne są! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niebieskie kwiatuszki mnie zauroczyły i nie tylko dlatego, że lubię ten kolor. Kartka z nimi ma wyraźny akcent, a nie wydaje się przytłoczona. Jednym słowem super! Te hafty (dla mnie tam nie proste :P, bo nie robię tego na co dzień, ale może się trzeba nauczyć) są bardzo ciekawe. Proste, bez jakiś specjalnych bajerów i to w nich wystarcza, piękno tkwi w tym.

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne błękitne różyczki i oczywiście cała karteczka z opakowaniem:)
    Kiedyś próbowałam haftu krzyżykowego i udało mi się zrobić do końca tylko jedną pracę ,był
    to mały ptaszek gil albo sikorka,wyhaftowałam go dla swojej Babci na jej dzień :)
    Poszewki rzeczywiście wyglądają bardzo romantycznie i cudnie ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oryginalny pomysł z niebieskimi różyczkami - komplecik prezentuje się bardzo efektownie. Hafty są ślicznie, cudne te grafiki. Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kartka przepiękna, oniemiałam jak ją ujrzałam, podusie też niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń