poniedziałek, 23 listopada 2015

Laura

Czy kiedyś pokazywałam Laurę Felicję ?  Niekoniecznie.


To dość skromna panienka, grzeczna i posłuszna.



W swoim czasie zapewne uczęszczała na pensję dla dobrze wychowanych panien, ku radości rodziców.



 Kiedyś jednak, zabrana na przedstawienie do teatru, zobaczyła balet.




Porzuciła wszystko - dobrą reputację, rodzinę, zapewne jakieś plany matrymonialne, by oddać się swojej nowej pasji. 


Jaka Laura bardziej Wam odpowiada ? Grzeczna i ułożona, czy primabalerina ?



Czy znajdzie się więc ktoś, kto przygarnie panienkę o nieco nadwątlonej reputacji ?

Zapraszam Was wszystkich, którzy tu zaglądacie, na lalczyną rozdawajkę. Mijają zaraz trzy lata bloga i 100 postów.

             Jeszcze nie wymyśliłam, czy zdam się na łut szczęścia maszyny losującej,  czy wybiorę najciekawszą odpowiedź na pierwsze pytanie. 
                   Zasady nieskomplikowane - proszę zabrać banerek, umieścić go na swoim blogu, jeśli ktoś nie ma, to na fb, a jeśli i to mu obce - to podać maila. Zapraszam wszystkich, tych nieśmiało zaglądających też.
Osoby  mieszkające za granicą, w razie wygranej, uprzejmie proszę o podanie zaprzyjaźnionego adresu w Polsce, gdzie mogłabym Laurę przesłać.


Laura jest duża, miękka (poza kręgosłupem), nie stoi samodzielnie (to zapewne przez te nóżki baletnicy), posiada dwa kompletne stroje (wyślę oba, niezależnie, czy wolisz damę, czy baletnicę) i bieliznę.
Prześlij komentarz