Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2015

Jubileuszowa zabawa w kolory - Rokitka.

Pod postem kończącym bajkę o Karolci  (gdzie serdecznie zapraszam chcących poznać koniec bajki), pojawiły się propozycje, aby wrzucić Stefanowi młodą parę na pożarcie. Wybaczcie  kochane kobiety - nie mogłam. Po prostu nie mogłam. Bo co bym zrobiła z Rokitką ?
     Najpierw jubileuszowy banerek:


Tylko dwa razy nie uszyłam na zabawę lalki. Sierpień to też wakacje, czasu, podobnie  teraz - zbrakło na wszytko. Tym razem jednak nie mogło zabraknąć go na uszycie kolejnej lalki.  W zestawie kolorystycznym, który bardzo mnie kusił.

Oto i ona - diablica w pełnej krasie.


Trudno było wybrać dla niej imię - nie ma ciągot w kierunku czarnej magii, jest swojska, ma serdaczek i pogodny uśmiech. No to skoro mamy swojskiego Rokitę i Borutę, to niech będzie Rokitka.

W zasadzie to powinna mieszkać w starym, spróchniałym drzewie, ale bardzo tego nie lubi.


Czasami przysiadała na mostku,  coby przechodniów pozaczepiać.


Najbardziej jednak lubiła przesiadywać na ganku,  w otoczeniu zieleni i zaglądać w okna dw…

Jubileuszowa zabawa w kolory - Rokitka.

Pod postem kończącym bajkę o Karolci  (gdzie serdecznie zapraszam chcących poznać koniec bajki), pojawiły się propozycje, aby wrzucić Stefanowi młodą parę na pożarcie. Wybaczcie  kochane kobiety - nie mogłam. Po prostu nie mogłam. Bo co bym zrobiła z Rokitką ?
     Najpierw jubileuszowy banerek:


Tylko dwa razy nie uszyłam na zabawę lalki. Sierpień to też wakacje, czasu, podobnie  teraz - zbrakło na wszytko. Tym razem jednak nie mogło zabraknąć go na uszycie kolejnej lalki.  W zestawie kolorystycznym, który bardzo mnie kusił.

Oto i ona - diablica w pełnej krasie.


Trudno było wybrać dla niej imię - nie ma ciągot w kierunku czarnej magii, jest swojska, ma serdaczek i pogodny uśmiech. No to skoro mamy swojskiego Rokitę i Borutę, to niech będzie Rokitka.

W zasadzie to powinna mieszkać w starym, spróchniałym drzewie, ale bardzo tego nie lubi.


Czasami przysiadała na mostku,  coby przechodniów pozaczepiać.


Najbardziej jednak lubiła przesiadywać na ganku,  w otoczeniu zieleni i zaglądać w …

Karolka - po raz ostatni.

O Karolce było już tutaj: złota sukienka, srebrna sukienka, tęczowa sukienka i o Służącym. A teraz zakończenie  historii napisanej przez  Eleanor Farjeon. Już nawet nie uprzedzam, że będzie długo i masa zdjęć. Kto czytał, ten wie :)


Ale w drzwiach natknęła się na Wielką Krawcową. Była bardzo nie w humorze.  - Myślisz o spaniu ! - zawołała. - Teraz, gdy właśnie sama  Królowa zamówiła u nas na jutro niezrównanej piękności ślubną  suknię dla Królewskiej Narzeczonej ! Ślub odbędzie się o dwunastej w południe. Ach, zastanów się Karolko, zastanów ! Jaka to ma być suknia ?       Karolce zamajaczyła przed oczami śnieżna, nieskazitelnie biała  suknia i już  zabierała się do wykroju, gdy nagle - przyszło jej coś na myśl. 
- Ale proszę  pani - powiedziała. - Nie mam przecież wymiarów !  Jakże mam skroić tę suknię !  - Skrój na swoją miarę - powiedziała Wielka Krawcowa. - Twoja miara jest taka sama jak tych dam. - A dla której z tych dam ma być suknia ? Jak pani sądzi ? - zapytała Karolka.  - Tego nikt …

Karolka - po raz ostatni.

O Karolce było już tutaj: złota sukienka, srebrna sukienka, tęczowa sukienka i o Służącym. A teraz zakończenie  historii napisanej przez  Eleanor Farjeon. Już nawet nie uprzedzam, że będzie długo i masa zdjęć. Kto czytał, ten wie :)


Ale w drzwiach natknęła się na Wielką Krawcową. Była bardzo nie w humorze.  - Myślisz o spaniu ! - zawołała. - Teraz, gdy właśnie sama  Królowa zamówiła u nas na jutro niezrównanej piękności ślubną  suknię dla Królewskiej Narzeczonej ! Ślub odbędzie się o dwunastej w południe. Ach, zastanów się Karolko, zastanów ! Jaka to ma być suknia ?       Karolce zamajaczyła przed oczami śnieżna, nieskazitelnie biała  suknia i już  zabierała się do wykroju, gdy nagle - przyszło jej coś na myśl. 
- Ale proszę  pani - powiedziała. - Nie mam przecież wymiarów !  Jakże mam skroić tę suknię !  - Skrój na swoją miarę - powiedziała Wielka Krawcowa. - Twoja miara jest taka sama jak tych dam. - A dla której z tych dam ma być suknia ? Jak pani sądzi ? - zapytała Karolka.  - Tego nikt …