Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2014

Jesienna Nina *

Za szybko przyszła, zdecydowanie za szybko. Jeszcze się nie pozłociło, a już liście pozrywała.


Ponoć na sukienkę jej były potrzebna, ale dlaczego aż tyle ?


Skoro i tak tylko kilka najładniejszych wybrała, we włosy wplotła...



Zabrałam zarozumiałą  kobietkę do domu...


dałam się chwilę  strojem nacieszyć


a potem, coby charakter zmieniła 


skrzydełka i inne akcesoria zabrałam


porządne, skromne ubranie założyłam i już grzeczną do sprzątania posłałam.


Jak widać, brązy przytłaczają naszą wróżkę. Nie bez powodu - laleczkę zgłaszam do zabawy kolorystek.


Oczywiście, można ją rozbierać, przebierać, robić warkoczyki i koka (żadne z tych zdjęć się nie załapało).
Garderobę ma całkiem sporą, może coś jeszcze dostanie.I spódnicę podwinę, bo jakoś mnie ten overlock razi.
Udało się trochę światła złapać, żeby zdjęcia porobić. Ale to już chyba koniec i coraz częściej trzeba będzie posiłkować się pudełkiem i sztucznym światłem.


* Nina - imię może ulec zmianie, wszystko zależy od małoletniej sąsiadki,

             …

Jesienna Nina *

Za szybko przyszła, zdecydowanie za szybko. Jeszcze się nie pozłociło, a już liście pozrywała.


Ponoć na sukienkę jej były potrzebna, ale dlaczego aż tyle ?


Skoro i tak tylko kilka najładniejszych wybrała, we włosy wplotła...



Zabrałam zarozumiałą  kobietkę do domu...


dałam się chwilę  strojem nacieszyć


a potem, coby charakter zmieniła 


skrzydełka i inne akcesoria zabrałam


porządne, skromne ubranie założyłam i już grzeczną do sprzątania posłałam.


Jak widać, brązy przytłaczają naszą wróżkę. Nie bez powodu - laleczkę zgłaszam do zabawy kolorystek.


Oczywiście, można ją rozbierać, przebierać, robić warkoczyki i koka (żadne z tych zdjęć się nie załapało).
Garderobę ma całkiem sporą, może coś jeszcze dostanie.I spódnicę podwinę, bo jakoś mnie ten overlock razi.
Udało się trochę światła złapać, żeby zdjęcia porobić. Ale to już chyba koniec i coraz częściej trzeba będzie posiłkować się pudełkiem i sztucznym światłem.


* Nina - imię może ulec zmianie, wszystko zależy od małoletniej sąsiadki,

Czekając na lepsze światło do zdjęć.

Pogoda fatalna, ponuro, pada. Moje w znakomitej większości północne mieszkanie nadaje się na robienie zdjęć. Brązowe więc dzieło na zabawę Danusi leży i czeka. Powiedziałabym nawet, że leży, czeka i pięknieje.

Przeglądając zdjęcia w aparacie znalazłam laurki. Laurki zrobione haftem wstażeczkowym.
Niedoskonałe jeśli chodzi o końcowe odszycie - bo do zrobienia były na "już", a w domu kleju zabrakło. Została tylko maszyna do szycia - no i narożniki wyszły jak wyszły. W rzeczywistości szwy były bardziej proste, niż widać na zdjęciach.

 Często pada pytanie, gdy robię takie maleństwa - " i co z tym zrobisz ?". Na daną chwilę nie zawsze wiem. Przydają się  w najmniej spodziewanych momentach.


Samo haftowanie wstążeczkami to niesamowita frajda.


 W środku cienka ocieplina - nadała laurkom "puszystości".




Przy okazji prezentowania różowej  Lilu, padło pytanie, czy to się pierze. Moje inne lalki, które maja haftowane oczy, wrzucam do pralki. Tu, dość brutalnie potraktował…

Czekając na lepsze światło do zdjęć.

Pogoda fatalna, ponuro, pada. Moje w znakomitej większości północne mieszkanie nadaje się na robienie zdjęć. Brązowe więc dzieło na zabawę Danusi leży i czeka. Powiedziałabym nawet, że leży, czeka i pięknieje.

Przeglądając zdjęcia w aparacie znalazłam laurki. Laurki zrobione haftem wstażeczkowym.
Niedoskonałe jeśli chodzi o końcowe odszycie - bo do zrobienia były na "już", a w domu kleju zabrakło. Została tylko maszyna do szycia - no i narożniki wyszły jak wyszły. W rzeczywistości szwy były bardziej proste, niż widać na zdjęciach.

 Często pada pytanie, gdy robię takie maleństwa - " i co z tym zrobisz ?". Na daną chwilę nie zawsze wiem. Przydają się  w najmniej spodziewanych momentach.


Samo haftowanie wstążeczkami to niesamowita frajda.


 W środku cienka ocieplina - nadała laurkom "puszystości".




Przy okazji prezentowania różowej  Lilu, padło pytanie, czy to się pierze. Moje inne lalki, które maja haftowane oczy, wrzucam do pralki. Tu, dość brutalnie potra…

Kwiaty na Dzień Nauczyciela

Dzięki fenomenalnemu kursowi
http://moje-drugie.blogspot.ie/2014/03/roze-paczki-gaazki-kurs.html (dziękuję bardzo)
napierw poczyniłam bukiecik dla mojej rodzicielki z okazji imienin.
Robienie papierowych różyczek niesamowicie wciąga.

Były i piórka, i perełki w płynie i srebrne koraliki - wnuki postanowiły babci bukiet ożywić.

Ponieważ  robiło się różyczki przyjemnie i miło, a Dzień Nauczyciela tuż tuż, postanowiłyśmy namówić dzieci do współpracy. Efektem pracy  4 dziesięciolatków, jednego siedmiolatka  oraz dwóch mam powstały kwiaty dla wszystkich nauczycieli


Czegóż tam nie ma - sizal,koraliki, kokardki, a nawet sznury pereł, własnoręcznie przez wdzięcznych uczniów nawlekane. Chłopcy (sami chłopcy) wykazali się naprawdę kreatywnością.
Przy okazji dowiedziałyśmy się, który nauczyciel dostanie różę bez niczego (bo krzyczy), a dla którego perły (bo na wszystko pozwala).

Dla pani wychowawczyni powstała równie barokowa wiązanka, pokazująca, na ile sposobów można wykorzystać te same płatki.
Teraz …

Kwiaty na Dzień Nauczyciela

Dzięki fenomenalnemu kursowi
http://moje-drugie.blogspot.ie/2014/03/roze-paczki-gaazki-kurs.html (dziękuję bardzo)
napierw poczyniłam bukiecik dla mojej rodzicielki z okazji imienin.
Robienie papierowych różyczek niesamowicie wciąga.

Były i piórka, i perełki w płynie i srebrne koraliki - wnuki postanowiły babci bukiet ożywić.

Ponieważ  robiło się różyczki przyjemnie i miło, a Dzień Nauczyciela tuż tuż, postanowiłyśmy namówić dzieci do współpracy. Efektem pracy  4 dziesięciolatków, jednego siedmiolatka  oraz dwóch mam powstały kwiaty dla wszystkich nauczycieli


Czegóż tam nie ma - sizal,koraliki, kokardki, a nawet sznury pereł, własnoręcznie przez wdzięcznych uczniów nawlekane. Chłopcy (sami chłopcy) wykazali się naprawdę kreatywnością.
Przy okazji dowiedziałyśmy się, który nauczyciel dostanie różę bez niczego (bo krzyczy), a dla którego perły (bo na wszystko pozwala).

Dla pani wychowawczyni powstała równie barokowa wiązanka, pokazująca, na ile sposobów można wykorzystać te same płatk…