Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2016

Kartki u Ani - marzec.

Rekordowy ten miesiąc - to już czwarty post ;) . Wszystko przez wyzwania, w których biorę udział.
I na ostatnią chwilę - kartki u Ani.


Tulipany - wycięte z podklejonej serwetki (marne zdjęcie - tło jest wrzosowe, nie szare).



Zajączek -  haftowany.




Prezenty - naprawdę na ostatnią chwilę, miały wyglądać nieco inaczej, ale jest, jak jest.



I jeszcze razem:


Zajączki okazały się wdzięcznym tematem kartek świątecznych.
Były też haftowane kurczaczki, ale myślę, że wszyscy już czujemy przesyt tematyką wielkanocną.




Jeden z zajączków został wysłany do mojej wychowawczyni z podstawówki i stał się pretekstem do rozmowy telefonicznej. Dla mnie było to miłe wydarzenie i myślę, że dla mojej Pani od matematyki też. Podstawówkę kończyłam  wiele, wiele lat temu  (boszsz, srebrne gody od pożegnania już minęły!) i mam nadzieję, że i moje dzieci będą miały takich nauczycieli, o których będą chciały pamiętać.
Miłego poświątecznego weekendu.


Kartki u Ani - marzec.

Rekordowy ten miesiąc - to już czwarty post ;) . Wszystko przez wyzwania, w których biorę udział.
I na ostatnią chwilę - kartki u Ani.


Tulipany - wycięte z podklejonej serwetki (marne zdjęcie - tło jest wrzosowe, nie szare).



Zajączek -  haftowany.




Prezenty - naprawdę na ostatnią chwilę, miały wyglądać nieco inaczej, ale jest, jak jest.



I jeszcze razem:


Zajączki okazały się wdzięcznym tematem kartek świątecznych.
Były też haftowane kurczaczki, ale myślę, że wszyscy już czujemy przesyt tematyką wielkanocną.




Jeden z zajączków został wysłany do mojej wychowawczyni z podstawówki i stał się pretekstem do rozmowy telefonicznej. Dla mnie było to miłe wydarzenie i myślę, że dla mojej Pani od matematyki też. Podstawówkę kończyłam  wiele, wiele lat temu  (boszsz, srebrne gody od pożegnania już minęły!) i mam nadzieję, że i moje dzieci będą miały takich nauczycieli, o których będą chciały pamiętać.
Miłego poświątecznego weekendu.


Kaktusowy SAL dla optymistów.

Po raz pierwszy zapisałam się na Sal. Nie mam absolutnie doświadczenia w tego typu zabawach, nie najlepiej haftuję, ale kaktusy wybrane przez  Iwę bardzo mi się spodobały.

 Nie wiem, na jakiem kanwie haftuję - kupiłam no name  w sklepie z tkaninami. Kolory mulin dobrane "na oko" z moich zapasów - a są tam i leciwe Odry, i Ariadny, resztki DMC - więc trudno mi określić, co akurat się tu znalazło.

Haftuje się bardzo przyjemnie, choć liczba pojedynczych krzyżyków jest dość duża.  Dość mocno musiałam sobie powiększyć wzór.


 Na razie haftuję na jednym kawałku, mam nadzieję, że dobrze wyliczyłam ilość potrzebnego materiału. Czy tak zostanie -  jeszcze nie wiem.


 I czekam na kolejne kaktusy. Śliczne będą, nieprawdaż ?


Bardzo dziękuje za wszystkie życzenia świąteczne, które od Was otrzymałam.Tym, do których nie dotarłam oraz nam wszystkim życzę, żeby pogoda tych Świąt zastała z nami jak najdłużej.

Kaktusowy SAL dla optymistów.

Po raz pierwszy zapisałam się na Sal. Nie mam absolutnie doświadczenia w tego typu zabawach, nie najlepiej haftuję, ale kaktusy wybrane przez  Iwę bardzo mi się spodobały.

 Nie wiem, na jakiem kanwie haftuję - kupiłam no name  w sklepie z tkaninami. Kolory mulin dobrane "na oko" z moich zapasów - a są tam i leciwe Odry, i Ariadny, resztki DMC - więc trudno mi określić, co akurat się tu znalazło.

Haftuje się bardzo przyjemnie, choć liczba pojedynczych krzyżyków jest dość duża.  Dość mocno musiałam sobie powiększyć wzór.


 Na razie haftuję na jednym kawałku, mam nadzieję, że dobrze wyliczyłam ilość potrzebnego materiału. Czy tak zostanie -  jeszcze nie wiem.


 I czekam na kolejne kaktusy. Śliczne będą, nieprawdaż ?


Bardzo dziękuje za wszystkie życzenia świąteczne, które od Was otrzymałam.Tym, do których nie dotarłam oraz nam wszystkim życzę, żeby pogoda tych Świąt zastała z nami jak najdłużej.

Wesołych Świąt

Dla wszystkich, którzy tu zaglądają,
bardzo chciałabym Wam życzyć

Spokojnych i radosnych Świąt Wielkanocnych,
błogosławieństwa,
wytchnienia od spraw codziennych,
i miłych chwil spędzonych przy wspólnym stole z bliskimi ludźmi.




Wesołych Świąt

Dla wszystkich, którzy tu zaglądają,
bardzo chciałabym Wam życzyć

Spokojnych i radosnych Świąt Wielkanocnych,
błogosławieństwa,
wytchnienia od spraw codziennych,
i miłych chwil spędzonych przy wspólnym stole z bliskimi ludźmi.




Uszyłam potwora

W sensie dosłownym i przenośnym.
Potwora ze względu na rozmiar, a także na to, co sobą przedstawia.


             Ci, którym nieobca jest kwadratowa masakra Minecrafta, spojrzą i wiedzą o co chodzi. Dla tych, którzy się jeszcze nie zetknęli  z tą grą - jest się postacią, która tworzy, buduje, walczy - a wszystko jest zbudowane na bazie sześcianów. Nie gram, ale najbardziej podoba się budowanie - to, co potrafią stworzyć zaawansowani gracze jest niesamowite. To, co buduje moje dziecko, jak potrafi operować przestrzenią, też bardzo mi się podoba. 
               Kiedy zaczęliśmy szukać materiału, którym  można byłoby przykryć łóżko,  na widok jednego z nich Młodszy wykrzyknął "ten, jak kostki w Minecrafcie !" . Popatrzyłam na cenę, przeliczyłam i naiwnie zaoferowałam, że jak narysuje, to mamusia uszyje mu coś ładniejszego. No to narysował - przeróbkę swojego awatara z gry. I mamusia cięła, cięła, cięła,  a potem  szyła, szyła, szyła.... A dziecko składało kosteczki wg planu.


Z mat…

Uszyłam potwora

W sensie dosłownym i przenośnym.
Potwora ze względu na rozmiar, a także na to, co sobą przedstawia.


             Ci, którym nieobca jest kwadratowa masakra Minecrafta, spojrzą i wiedzą o co chodzi. Dla tych, którzy się jeszcze nie zetknęli  z tą grą - jest się postacią, która tworzy, buduje, walczy - a wszystko jest zbudowane na bazie sześcianów. Nie gram, ale najbardziej podoba się budowanie - to, co potrafią stworzyć zaawansowani gracze jest niesamowite. To, co buduje moje dziecko, jak potrafi operować przestrzenią, też bardzo mi się podoba. 
               Kiedy zaczęliśmy szukać materiału, którym  można byłoby przykryć łóżko,  na widok jednego z nich Młodszy wykrzyknął "ten, jak kostki w Minecrafcie !" . Popatrzyłam na cenę, przeliczyłam i naiwnie zaoferowałam, że jak narysuje, to mamusia uszyje mu coś ładniejszego. No to narysował - przeróbkę swojego awatara z gry. I mamusia cięła, cięła, cięła,  a potem  szyła, szyła, szyła.... A dziecko składało kosteczki wg planu.


Z…