Przejdź do głównej zawartości

Uszyłam potwora

W sensie dosłownym i przenośnym.
Potwora ze względu na rozmiar, a także na to, co sobą przedstawia.


             Ci, którym nieobca jest kwadratowa masakra Minecrafta, spojrzą i wiedzą o co chodzi. Dla tych, którzy się jeszcze nie zetknęli  z tą grą - jest się postacią, która tworzy, buduje, walczy - a wszystko jest zbudowane na bazie sześcianów. Nie gram, ale najbardziej podoba się budowanie - to, co potrafią stworzyć zaawansowani gracze jest niesamowite. To, co buduje moje dziecko, jak potrafi operować przestrzenią, też bardzo mi się podoba. 
               Kiedy zaczęliśmy szukać materiału, którym  można byłoby przykryć łóżko,  na widok jednego z nich Młodszy wykrzyknął "ten, jak kostki w Minecrafcie !" . Popatrzyłam na cenę, przeliczyłam i naiwnie zaoferowałam, że jak narysuje, to mamusia uszyje mu coś ładniejszego. No to narysował - przeróbkę swojego awatara z gry. I mamusia cięła, cięła, cięła,  a potem  szyła, szyła, szyła.... A dziecko składało kosteczki wg planu.

 
             
Z matematyki jestem bardzo słaba, więc ciągle wychodziło mi za mało. W ostatecznym rozrachunku skończyło się na  468 kwadracikach.

 
Sfotografować toto było bardzo trudno - nie tylko ze względu na rozmiar (tutaj rozłożone na podwójnym łóżku), ale też na zachwyconego właściciela, który sesję zdjęciową urozmaicał skokami.  Tak wygląda w miejscu docelowym.

Przy okazji dowiedziałam się, że pikowanie jest trudne, a nawet bardzo trudne i nie potrafię tego robić prosto. A ponieważ okiełznanie takiej masy materiału, ociepliny, podszewki, plączących się nici było herkulesowym wyzwaniem, niniejszym składam podziękowanie mojej dzielnej maszynie, która nie zawiodła ani razu.




             Czy kolor wpisuje się w wyzwanie Danutki ? Procentów nie podejmuję się liczyć, ale wszystkich zieleni jest jednakowa ilość, czyli szczypiorkowej jak nic będzie min. 25%. Banerek więc  i odpowiedź  na pytanie. Jestem z Poznania - więc  oczywiście gzik (dla tych, co nie są z Poznania - biały ser z szczypiorkiem i przyprawami). Jako pasta na chleb, albo danie obiadowe z ziemniakami, choć to coraz rzadziej.

         
Bardzo Wam dziękuję za przemiłe komentarze pod moim Czarnym Łabędziem i się pochwalę, że w wyzwaniu Szuflady laleczka została wyróżniona.
Miłego, z chwilą wytchnienia dla siebie, przedświątecznego tygodnia.

P.S. Z ostatniej chwili.
"Wiesz mamo, nie wiem, jak Ci to powiedzieć, ale ten awatar jest już nieaktualny. Teraz mam czarny".

Komentarze

Annette ;-) pisze…
Rewelacja!

Minecraft mnie przerasta. Nawet chodzić dobrze w nim nie potrafię, nie mówiąc już o budowaniu, czasem uda mi się drzewo ściąć, czy jakieś "skarby" pozbierać, ale i to z trudem. Moja mała Siostrzenica już w wieku pięciu lat poruszała się bez problemu zarówno w wersji komputerowej, jak na PSP, czy tablecie, a ja nie potrafię, mimo że i ona i ja tego samego nauczyciela miałyśmy, czyli mojego Siostrzeńca.
Anna Iwańska pisze…
Wow !!!! chyle czoła , ja bym się chyba nie podjęła szycia takiego potwora . Tyle kwadracików zszyć ze sobą !! Podziwiam a efekt końcowy niesamowity . Świetna jest ta narzuta . Gry nie znam ale nigdy nie była dobra w te klocki.
Pozdrawiam
Madziu rewelacyjna narzuta nawet nie pytam ile czasu zajęło Ci to cudo pewnie mnóstwo. Ale mamy już tak mają czego nie zrobią dla swoich dzieci. Pozdrawiam serdecznie
Ranya pisze…
Moje dziecię zaniemówiłoby z zachwytu :-). Ale wiesz, usłyszeć na końcu że awatar się zmienił... straszne... życie matki nie jest usłane różami :-)
Podziwiam za ten ogrom pracy.
Sowiarnia pisze…
Ale się uśmiałam czytając ostatnie zdanie :)))
Efekt końcowy jest po prostu fantastyczny, podziwiam za taki ogrom pracy, dla mnie zupełnie nie do wyobrażenia :)
Renata Walczak pisze…
Madziu gratuluję wyróżnienia- Czarny Łabędź zasługiwał na nie:)
a za narzutę podziwiam, bo pozszywać to jeszcze jest pikuś, ale to pikowanie!
masakra
pozdrawiam :)
Łał jestem pod ogromnym wrażeniem . Włożyłaś w to masę pracy , ale efekt jest niesamowity .pozdrawiam
Anetta L. pisze…
Podziwiam za te wszystkie kwadraciki-piksele, które wycięłaś, zszyłaś i przepikowałaś:) Moje dziecię też lubi Minecrafta, ale nie wpadło na taki pomysł, jak Twoje dziecię:))Pozdrawiam:)
Ewa Jurewicz pisze…
Kompletnie nie jestem w temacie Minecrafta ale podziwiam ogrom pracy włożony w tą "narzutę". Swoją drogą prezentuje się świetnie a i kolorystyka jest całkiem fajna. Nie pozostaje Ci Madziu nic innego jak zacząć ciąć czarne kwadraciki (ha, ha).
Serdecznie Ci gratuluję wyróżnienia za Czarnego Łabędzia.
Przesyłam uściski!
Ola pisze…
Jestem pod ogromnym wrażeniem... Sama kiedyś szyłam narzutę na łóżko, więc wiem, jakie to wyzwanie.. ale było to tylko zszycie 2 warstw materiału (pikowana podszewka z watoliną + materiał wierzchni, który pikowałam po podszewce), a to mistrzostwo świata... kilka razy kusił mnie patchwork, ale nie odważyłam się za niego zabrać...
Danka Witkowska pisze…
O matko jedyna,Madziu ale się naszyłaś ,napikowałaś ,normalnie szczęka opada .
Dla mnie bomba .
Rozumiem ,że teraz zanim zaczniesz szyć kolejną narzutę będziesz pytać po sto razy czy kolor aktualny haha,czy może zapowiada się kolejna przemiana .
Pozdrawiam ciepluśko :)
O wow!! Jestem zaskoczona, do tego stopnia, że nie wiem co powiedzieć. Gratuluję Twojemu synkowi za bardzo oryginalny pomysł, a Tobie za kapitalne, perfekcyjne wykonanie!
Amaretto pisze…
może i potwór, ale jaki fajny
Wspaniała współpraca i wspaniałe dzieło. Skoro jest pomysł na następny kolor to może się pokusić na jeszcze jednego potwora, który wzbudzi jeszcze większy entuzjazm. No może kiedyś , bo rozumiem, że pracy był ogrom.
pART of Me pisze…
Ale czadowy! Roboty dużo , ale efekt warty poświęcenia
Emilia handmade pisze…
Bardzo dużo pracy musiałaś włożyć w uszycie takiego "potwora" :) Ale było warto:) Narzuta jest cudowna. Pzodrawiam
minimeble pisze…
Ale fajny pomysł! Pozdrawiam:)
Danuta Kielar pisze…
Szacun wielki za tę narzutę. Jest świetna, chociaż roboty przy niej od groma. Rozumiem, że przy szyciu lal nie namęczysz się tak, jak przy tej narzucie, ale wysiłek wart poświęcenia, bo efekt rewelacyjny. Gratuluję wyróżnienia za Czarnego Łabędzia, należało Ci się.
Asa_6niebo pisze…
strach się bać takiego potwora! fantastyczna praca, szczerze podziwiam
Joanna A. pisze…
Świetna narzuta i wiele pracy musiała kosztować podziwiam i pozdrawiam cieplutko ;-)
Kijankowo Monika pisze…
Cudna !!!
Nawet sobie nie wyobrażam ile czasu i pracy w to włożyłaś. Syn musiał być zachwycony :)
Pozdrawiam
Ania Jasińska pisze…
No wszyscy będą zazdrościć takiego creepera. Rewelacja. Masa roboty, ale jaka radość dziecka :)
Genialna!!! Podziwiam Cię za cierpliwość!:) Ja właśnie negocjuję z córką uszycie Creeper-a, ale zgodzę się najwyżej na poduszkę:):) ale nie pomyślałam, że on pasuje do wyzwania Danusi, raczej już nie zdążę:( pozdrawiam:)
Pawanna pisze…
Madziu, znam się na Minecrafcie:))) Ostatnio kupiłam w "Haus'ie" bluzę, dla wnuka, w takie minecraftowe kostki. Bardzo się napracowałaś, wiem co to znaczy pikowanie, to trudna praca.Ja już wymiękam. Tym bardziej podziwiam Twoje pikowania i gratuluję.
Gratuluję też wyróżnienia dla "Carnego Łabędzia"
Życzę radosnych Swiat, dużo uśmiechu i pozytywnych myśli.
Pozdrawiam serdecznie.
Maria Wicher pisze…
Wesołych Świąt i miłego świętowania w gronie najbliższych !! Buziaki ślę wielkie - Marii
Kamila J. pisze…
Łał, to ci gigant :)
Podziwiam, naprawdę podziwiam.
A ostatnie zdanie...
... padłam :P
Lucy pisze…
napracowałaś się ale było warto efekt jest zajebisty
aisha pisze…
super szczypiorek:)
pozdrawiam swiatecznie:)
Dorota ma Kota pisze…
potwora tudzież paczwora! ;-D
white thread pisze…
Piękny ten potwór; ) a jaki praktyczny lego ludek ;) super gorąco pozdrawiam
Edyta - Sylwia pisze…
Ale rewelacja!!! Fantastyczna narzuta!
Monika na hamaku pisze…
Piękna narzuta w temacie Minecrafta jestem na bieżąco moje bąble szaleją za tą grą. Podziwiam Cię za cierpliwość, pozdrawiam cieplutko:)
Alina pisze…
Ile pracy! ile czasu! efekt zaskakujący! Pozdrawiam wiosennie:))
Myśli pisane pisze…
Moi synowie oszaleliby gdyby tylko to zobaczyli. Fantastycznie wyszło. Moje gratulacje. Jestem pełna podziwu.
kwiatkosia pisze…
:O WOW! Moje ogromne gratulacje, za cierpliwość i wykonanie! a ostatni tekst pociechy mnie powalił :D
Amaretto pisze…
wow rewelka:)
Wyszło ekstra! :D Nawet nie potrafię sobie wyobrazić ile czasu spędziłaś przy maszynie zszywając całość, kawałek po kawałku... Należą Ci się wielkie brawa za cierpliwość i uszycie świetnej narzutki/koca/potworka. :D