Przejdź do głównej zawartości

Iga i Wiktoria

Znów będzie dużo zdjęć, ale starałam się je maksymalnie okroić.

Najpierw Wiktoria Felicja . Skrzydła absolutnie nie licują z jej charakterem, dlatego jest lalką.


Kilka warstw organzowych halek w trzech kolorach.


Materiał na strój był bardzo wdzięczny - elastyczny, dlatego zarękawki i  pończochy ładnie się układały.



 Tak naprawdę to nawet nie policzyłam, ile dzwoneczków doszyłam do stroju.
Dzwonią delikatnie. Nie ma mowy o cichym  przytuleniu ;)


Oczywiście wszystkie ubranka można zdejmować.  Tu bardziej wiarygodne kolory.


Iga Felicja  jest wróżką. Trochę mroczną, ale zapewne dobre usposobienie łagodzi jej charakter.



Pełno halek, koralików naszytych i  wiszących.  


I pierwszy raz takie włosy.  I powiem, że całkiem nieźle wyglądają, tylko są ciężkie. Bardzo się kręgosłup przydaje :)


 Oczywiście, można je układać.



 Halek tradycyjnie dużo.


I jak zawsze do rozbierania i przebierania.Przez wrodzoną skromność nie zdejmujemy wszystkiego.





Są lalki, które lubi się bardziej. Takie , które są gdzieś na widoku, żeby się nimi nacieszyć. I które żal oddawać. Jak Iga :)

Komentarze

Annette ;-) pisze…
Piękne są, a Iga taka tajemnicza nieco :-)
Renata Walczak pisze…
piękna wróżka a jej oczy !! cudne!!
Ewa Jurewicz pisze…
U Ciebie Magdusiu jest jak w najpiękniejszym teatrze lalek. Każda z nich jest wyjątkowa, jak postać z baśni - duszą i z temperamentem. A może to sposób w jaki o nich piszesz sprawia, że tak je postrzegam?
Gorąco pozdrawiam.
Sowiarnia pisze…
Obie niezwykłe i piękne :) Chociaż Iga trochę bardziej do mnie przemawia, może przez tą swoją mroczność, a może to zasługa takich świetnych włosów :-)
Al lienor pisze…
Dziękuję :)
Al lienor pisze…
Dziękuję. Haftowane kilkoma kolorami.
Al lienor pisze…
Bo każda z nich jest inna - charakter już widać po wyszyciu oczu :) Dziękuję i pozdrawiam :)
Al lienor pisze…
Do mnie też bardziej :)
Danuta Kielar pisze…
Masz rację co do lalek z którymi ciężko jest się rozstawać. Moich z dzieciństwa już nie pamiętam, ale te kupowane dla córki, jeszcze mam w domu. Ponadto, już jako bardzo dorosła zaczęłam na nowo, lalki kupować, takie z porcelany, w stylowych sukienkach i mam ich kilka. Teraz przez to, że jestem uziemiona w domu, nie jestem w stanie sama jakichś wypatrzeć w sklepach, a te z marketów, są takie nijakie, że szkoda na nie kasy. Liczę, że kiedyś nadejdzie dzień, kiedy będę mogła, te moje laleczki ubrać w nowe, ekstra sukieneczki, bo tęsknię do szycia.
Pozdrawiam gorąco.)
Tysia Koliberek pisze…
U Wiktorii cudny pomysł z dzwoneczkami :). Iga z kolei ma nieziemskie włosy i piękny strój :). Obie mają w sobie coś fajnego, chociaż też jestem bardziej za Igą.
Kijankowo pisze…
Obydwie piękne :) Jednak Iga dla mnie jest rewelacja :)
Przepiękny strój ...
A tak w ogóle to wszystko piękne, rewelacyjne. Aż nie można się napatrzeć :)
minimeble pisze…
Iga jest świetna ale Wiktoria ma sukienkę z pięknego materiału. Wzór genialnie współgra z kształtem poszczególnych elementów stroju i jeszcze te dzwoneczki. Bardzo oryginalny pomysł:)
Ulka M pisze…
Śliczne lalki. Iga ma cudne skrzydełka i w ogólne bardziej mi sie podoba, ale Wiktoria tez jest cudowna
Iga bardzo mi przypadła do gustu :) na twoim miejscu bym jej nie oddawała :3
Danka Witkowska pisze…
I kolejny raz zachwycam się Twoimi lalami.Robisz je ,a właściwie szyjesz fantastycznie .A te oczęta haftowane,ciągle zwracają na siebie uwagę.No i jak zawsze sesja zdjęciowa jest cudowna .
Pozdrawiam cieplutko zdolniachę :)
Al lienor pisze…
Moje lalki mama wydała. Długo je trzymała, ale kiedy straciła nadzieję na wnuczkę znalazła im inny dom.
Też oglądałam się za porcelanowymi lalkami :) Ale nie, nie mam miejsca. Naprawdę :).
Ubieranie lalek to świetna zabawa i mam nadzieję, że zdrowie Ci pozwoli poszyć im nowe sukienki.
Al lienor pisze…
Dzwoneczki jeszcze sobie dokupię - ślicznie dzwonią. Dziękuję.
Al lienor pisze…
Dziękuję i jeszcze raz dziękuję.
Al lienor pisze…
Świetny ten wzór, prawda ? I dokładnie tak - dlatego spódnica składa się z rombów :)
Al lienor pisze…
Dobra sesją, bo to wdzięczne modelki - nigdy nie narzekają :)
Dziekuję
Piękne i pracochłonne lalki. Mają dużo uroku i widać serce włożone w ich wykonanie. Gratuluję :)
Bardzo dziękuję za odwiedziny i wpis na temat oświetlenia. Będę szukać tych żarówek.
Pozdrawiam :)
Paulina Ł pisze…
co za piękności! podziwiam :) Wiktoria Felicja najbardziej mi się spodobała. ma prześliczną sukienkę :)
Jenovia Dżemson pisze…
fajna notka! świetny blog ! obserwuję !
Dorota ma Kota pisze…
jeśli twoje cudne szyjątka dostają dusze to ta druga ma dwie!
bardzo charakterna i intrygująca.

podziwiam ilość włożonej pracy, szyję to wiem;-)

Al lienor pisze…
Bardzo dziękuje za miły komentarz. Powodzenia w szukaniu :)
Al lienor pisze…
Dziękuję. Mi się ten wzór też bardzo podoba.
Al lienor pisze…
Dziękuje. I dziękuję za odwiedziny.
Al lienor pisze…
Dziękuje. Też mi się wydaje, że charakteru u niej aż nadto.
Brujita pisze…
Niesamowite... z czego powstały skrzydełka??
Planuję sesję i właśnie poszukiwałam kogoś kto stworzyłby mi skrzydła...
Myślisz, że mogłabyś takie stworzyć ??
Al lienor pisze…
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Al lienor pisze…
Skrzydła ... Po kolei - płótno na szkielecie z drucików. Malowane rozcieńczonym wikolem. Farba podkładowa - biała akrylowa ( bo tu skrzydła były z surówki bawełnianej, kremowej), Malowanie wzoru - farby akrylowe. Lakier. Brokat - na mokry lakier lub klej. Lakier.
Druciki zabezpieczane rurką termokurczliwą do przewodów elektrycznych.
Boję się, że takie skrzydła nie zdałyby egzaminu - są po prostu ciężkie i wymagają dość sztywnego gorsetu. Zrobiłam kiedyś zaprzyjaźnionym dziewczynkom na balik - niestety, nie spisały się. Opadały, w końcu zostały przez elfy porzucone :)
Brujita pisze…
Dziekuje za odp...
Szkoda bo piekne sa i idealnie pasuja do mojej wizji
biala.szafka.agi pisze…
świetna! miła i delikatna na pierwszy rzut oka, ale potrafi pokazać pazur ;p