Przejdź do głównej zawartości

I wesoło, i smutno.

Wesoło, bo mogę się pochwalić - taką piękną kartkę otrzymałam od Natalii, która prowadzi blog
zaczarowanypapier.blogspot.com . Kwiatem u Lidzi był bez - zobaczcie, ile kolorów fioletów  jest na tym ślicznym hafcie :)



Natalio, jeszcze raz bardzo dziękuję. Jest śliczna.


A teraz muszę się wyżalić. Jest ostatnio wiele zdarzeń, pomysłów i decyzji, które podnoszą mi ciśnienie.  Jak choćby ten ostatni Pani Minister Edukacji o zakazie nauczania indywidualnego na terenie szkoły, który moje  niepełnosprawne dziecko zamknąłby w domu i uniemożliwił naukę w wymarzonej szkole. Pomysł wyjątkowo szkodliwy, na szczęście Pani Minister po protestach zadeklarowała, że wszystko będzie, tak jak było. 


Ale to nie o tym.
Taki miałam widok z okna:




A taki mam teraz:

                                 
Do wieczora pewnie już nic nie będzie.
Mieszkam w takiej a nie innej dzielnicy -  każde drzewo na wagę złota. Przyzwyczaiłam się do tej olbrzymiej topoli (ten betonowy mur ma 2 m wysokości), choć wiadomo - irytował mnie czas, kiedy kwitła i wszystko wpadało mi do mieszkania, irytowało mnie, kiedy wstawałam między trzecią a czwartą, aby zamknąć okno -  bo wtedy ptaszęta zwykły radośnie witać nowy dzień. A było ich tam naprawdę dużo.
I smutno mi strasznie, bo nie znalazła się instytucja ( a wykonałam mnóstwo telefonów), która chciałaby pomóc. Wiem, że w całym kraju drzewa poszły pod piły, ale to było jakoś tak "nasze". Ile sikorek tam się naoglądaliśmy czy bójek srok...
Na tym terenie wycięto w ciągu paru dni wszystkie drzewa -  nie tylko topole (którym zarzuca się kruchość), ale i klony. Nic już nie ma.


Wyżaliłam się. I żeby nie było tak minorowo, a ja, żeby udowodnić, że nie tylko się uczę, to pokażę kawałek tego, co muszę skończyć w czerwcu.


Ostatnio mój blog trochę się zbuntował - mam nadzieję, że teraz będzie wyświetlał prawidłowo.
Ciepełka i słoneczka Wam życzę.



Komentarze

Anna Iwańska pisze…
Bardziej smutno dziś u Ciebie niż wesoło . Ten widok z okna strasznie mnie zdołował , chyba bym go zasłoniła, co za debile pozbawiać zieleni takie tereny to powinno być karane. Co do pomysłów w sprawie edukacji to nóż mi się w kieszeni otwiera. Wiem , bo moja córka jest nauczycielką w szkole integracyjnej wr.... ręce opadają .
Ale pozytywny akcent w postaci pięknej kartki z bzami jest a i Twoje poczynania quillingowe bardzo mnie zainteresowały.
Pozdrawiam
Annette ;-) pisze…
Widok z okna masz "rewelacyjny", a z tą wycinką drzew to już przesada. Kartka z bzami piękna, podoba mi się też to, co musisz skończyć w czerwcu.
Renata Walczak pisze…
Lila nie ma nauczania indywidualnego, idzie tak samo jak klasa, ale i tak sie wściekłam- co to za pomysł żeby zamykać dzieci w domu?
za chwilę ktoś wymyśli że najlepiej Je wszystkie pochować i udawać, że nie ma sprawy?
Tak juz kiedyś było, a teraz sie wszyscy dziwią, że tyle niepełnosprawnych dzieci jest- One zawsze były
O drzewach już pisać nie będę, bo u nas to tak spokojnie podeszli do tematu, ale wiem że jeszcze wszyscy odczujemy i pożałujemy to durne prawo.
Na bzyczałam się znowu;)
piękną kartkę otrzymałaś, ale ciekawi mnie co to przygotowujesz;)
miłego weekendu życzę i pozdrawiam serdecznie
Ewa Jurewicz pisze…
Nie znoszę jak wycinają drzewa a jeszcze bardziej jeśli jest to wycinka bez sensu. Nie wiem komu przeszkadzała ta topola? Teraz Madziu masz przygnębiający widok z okna i śpiewu ptaków nie będzie, bardzo mi przykro.
Karteczka którą dostałaś jest przeurocza. Z ciekawością podejrzałam też kupkę kartek do wykończenia - zapowiadają się prześlicznie!
Przed nami słoneczny weekend - spróbuj pomyśleć o czymś przyjemnym i odpocząć od złych emocji. Buziaczki!
Sowiarnia pisze…
Te quillingowe karteczki (chyba?) już teraz świetnie się zapowiadają, więc chętnie obejrzę skończone :)
W naszej miejscowości oczywiście piły również poszły w ruch, ale wszystko było w granicach rozsądku, bez szaleństw... Zresztą nie ma co porównywać, bo mamy mnóstwo drzew, więc kilka wyciętych różnicy nie robi, co innego kiedy każde drzewo na wagę złota, faktycznie jakoś tak smutno.
Miłego weekendu mimo wszystko :)
nawanna pisze…
O pomysłach pani minister nawet nie chcę się wypowiadać, bo ciśnienie mi się podnosi:( Co do wycinki drzew to następna rzecz burząca moją krew:( Czemu ludzie są tacy bezmyślni?! U mnie, za czasów kiedy jeszcze nie można było wycinać bez stosownego papierka, ksiądz, tak ksiądz proboszcz wyciął w pień wszystkie olchy nad rzeczką:( I co? Nic:( Nietórych nie obowiązują prawa:(
Pozdrawiam cieplutko i czekam na quillingowe prace:)
Honorata pisze…
Ja również jestem oburzona wycinaniem drzew, przemilczę pomysł ministerstwa i pani minister edukacji również, bo juz w tym temacie to słów brak. Ale co do drzew to jakaś chora moda od kilku lat panuje, najpierw starodrzew wycina się, nawet pomniki przyrody, że pustki zostają, a później w tym miejscu robi sie park. Jak to mówią linia prosta i głupota ludzka są nieskończone:-(
Anetta L. pisze…
Karteczka cudna:) Te wycinki drzew -szczególnie o tej porze roku-to jakiś horror...W mojej starej alei lipowej też wycięli kilka drzew, ale od razu posadzili młode drzewka w miejsce wyciętych. Pozdrawiam:)
Nie rozumiem, co za sens miało wycięcie pięknej topoli w takim miejscu. Współczuję ci obecnego widoku z okna. Piękną karteczkę dostałaś, cudny bez! A Twoje quillingowe prace zapowiadają się świetnie:) Pozdrawiam cieplutko:)