Przejdź do głównej zawartości

Okładki na kalendarz

Mój tegoroczny kalendarz  się jeszcze swojej okładki nie doczekał. Za to inne tak.

Sprecyzowano wymagania - kwiatki, przeze mnie zwane łubinami, owady i ciemnozielone tło. Powstało kilka okładek do wyboru.


 Zielony sztruks nie był może najwdzięczniejszym materiałem do haftowania, ale zapewnia okładkom stabilność i mięsistość.



Haft wstążeczkowy całkiem nieźle znosi nieprzyjazne środowisko damskiej torebki. Moja poprzednia okładka posłużyła trzy lata i nadal wygląda nieźle (nie, to nie ta poniżej).



I dodatek - kosmetyczka. Maiły na niej być czerwone  różyczki z drobinkami złota :)




Bardzo Wam dziękuje za wszystkie miłe  komentarze pod  złotą i srebrną sukienką Karolci na kolorową  zabawę Danusi. Tak, będzie ciąg dalszy. Mała Krawcowa Karolcia jest przecież tak pracowita, że nagroda na końcu bajki się jej należy, nieprawdaż ?




Komentarze

Renata Walczak pisze…
Piękne okładki!!
Haft mnie nie pociąga, ale ten podoba mi się coraz bardziej:)
Sowiarnia pisze…
Przepiękne! :) Haft wstążeczkowy podoba mi się przeokrutnie, a za każdym razem kiedy pokazujesz swoje cudne prace, to siedzę przyklejona do monitora :) I też chcę tak umieć, moze kiedyś... :-)
PS: A te konkretne kwiatki mam w ogrodzie, zawsze kręci się wokół nich mnóstwo owadów :)
blogerzaby pisze…
Jakie śliczne te wszystkie okładeczki ! Nie widziałam zbyt dużo haftu wstążeczkowego , ale ten podoba mi się bardzo :)
Szczególnie kosmetyczka wpadła mi w oko ;))
Ranya pisze…
Hurra, mamy wiosnę :-). Świetne okładeczki, ale kosmetyczka prześliczna!
Alicja Łukasik pisze…
Świetne są te okładki, naprawdę mogą urozmaicić kalendarz z obrzydliwą okładką :)
nawanna pisze…
Wszystko cudowne!!! Do szycia mam dwie lewe ręce, a haftu wstążeczkowego jeszcze nie próbowałam, dlatego tym bardziej podziwiam!
Pozdrawiam:)
Ewa Jurewicz pisze…
I w ten sposób zwykły kalendarz może stać się niezwykłym drobiazgiem. Pomysł fantastyczny a wykonanie bardzo staranne. Ślicznie wyglądają Twoje łubiny Madziu. Cieplutko pozdrawiam.
Danka Witkowska pisze…
Dla mnie haft wstążeczkowy to na razie czarna magia,nie ruszam tego,choć mam wielką ochotę na zgłębienie tych tajników.
Tobie Wyszły świetnie te okładki .
POzdrawiam Madziu :)
Prześliczne hafty:) Okładki i kosmetyczka ozdobione takim hafcikiem prezentują się wspaniale:) Dziękuję za odwiedziny i życzenia. Tobie również dużo pomyślności w nowym roku życzę i pozdrawiam cieplutko. Ania
Diana P pisze…
piękne wszystkie
Danuta Kielar pisze…
Okładkowo się zrobiło na blogach, ale Twoje wstążeczkowe, biją wszystkie okładki na głowę. No, po prostu świetne.
Kijankowo pisze…
Bardzo ładne okładki :)
minimeble pisze…
Piękne okładki:) Bardzo ładnie to wyszło na ciemnym tle.
Maria Wicher pisze…
haft wstążeczkowy wiesz że to mój żywioł a tobie piękne prace wyszły - Marii
aisha pisze…
Przepiękne:) haft wstążeczkowy daje niesamowite efekty:)
Pozdrawiam serdecznie:)
Czarna dama pisze…
Ale super okładeczki, a ta kosmetyczka to już cudeńko :)
pART of ME pisze…
Tęsknię róże są niesamowite :-0 jak już tylko coś zrobisz to po prostu musi być ślicznie!
Dorota ma Kota pisze…
łubin jak najbardziej, za hiacynty tez moga robić :-)
hubka38 pisze…
Jakie te Twoje rzeczy piękne! napatrzeć się nie mogę!!!!!!!!
niesforne nitki pisze…
Super okładki :) A kosmetyczka i te różyczki śliczniutkie
Kamila Rumianek pisze…
Piękne okładki zrobiłaś ale kosmetyczka mnie wprost urzekła:). Pozdrawiam.
M-ka Strach pisze…
Kosmetyczka - powala na kolana :d