wtorek, 30 czerwca 2015

Zmaganie z decu - krok 4

Przede wszystkim odnośnik do fajnej zabawy i nauki

 
A to moje zmagania. Naprawdę musiałam jakoś oznaczyć słoiczki z przyprawami, dlaczego więc nie połączyć przyjemnego z pożytecznym ?

 Doskonale widać, jakie znaczenie ma położenie preparatu do spękań - więcej, większe pęknięcia. Biała farba nakładana pędzlem, tapując.

Usiłowałam powalczyć też z transferem  i poległam po raz kolejny. Małe słoiczki przeżyły trzy mycia,  napis "sól" został, aczkolwiek zachwytu nie wywołuje.  Cóż, będę próbować dalej - bo jakieś napisy być muszą.
Spękania nie są trudne - maiłam jakąś resztkę preparatu no name, wyszło zadowalająco. Prawdziwym wyzwaniem okazało się malowanie obramowań pędzelkiem ;)
I jeszcze jedno - pełna jestem podziwu dla osób, które malują plastikowe wieczka słoiczków. To jest naprawdę wyzwanie.

Prześlij komentarz